W nowozelandzkich gejowskich klipach faceci bzykają się w plenerze przy skalistych klifach, aż kurz leci. W chatach walą sobie konia na grubych kocach, a jeden ściska drugiego za biodra. Czasem widać stare buty trekkingowe rzucone w kącie, co dodaje surowości. Taki klimat aż czuć naturą.