Ci Słowacy ostro idą w tango w ciasnych, retro miejscach z wyblakłymi tapetami. W jednej scenie gość ma na sobie gruby szalik, co pasuje do chłodnego lokalnego klimatu. Inny raz to dwóch kolesi, co się ujeżdżają na starej kanapie, z rękami wszędzie. Ten swojski, przyziemny klimat serio się wyróżnia.